Dwusetna rocznica urodzin Karola Miarki, legendarnego redaktora „Katolika”, oraz jednogłośne, ponad wszelkimi podziałami politycznymi, przyjęcie przez Sejm RP Uchwały upamiętniającej go (co miało miejsce 17 października
2025 r., inicjatorem i wnioskodawcą Uchwały był poseł Ziemi Śląskiej Łukasz Ściebiorowski) to znakomite okazje, by przypomnieć postać nieco zapomnianego ostatnimi laty bohatera.
Punktem wyjścia do lektury niniejszej książki Stanisława Bełzy Karol Miarka. Kartka z dziejów Górnego Śląska (Warszawa 1880) jest rozpoznanie jej potrójnej natury: to jednocześnie zwięzła biografia przywódcy, szkic o polskości Górnego Śląska oraz interwencyjna publikacja adresowana do inteligencji warszawskiej. Niewielka objętość (ok. 60 stron, z jedną ryciną) skłania do selekcji faktów i do języka, który „pracuje” na rzecz sprawy: autor chce, aby czytelnik nie tylko dowiedział się, kim jest Miarka, ale by uznał go za figurę godną poparcia i za czytelny symbol nowoczesnej pracy „przez książkę”. Ten zamiar zdradza już sam tryb publikacji: tekst najpierw ukazał się w „Tygodniku Ilustrowanym”, a niemal równocześnie wyszedł jako osobna odbitka w warszawskiej drukarni J. Ungra.